wzmożone napięcie mięśni a Jąkanie

Podstrony

Freciulki moje i Świneczki kochane (te duże)

Temat: Skurcze mięśni w wodzie, jak się ich ustrzec.
Skurcz mięśnia jest to skrócenie włókienek kurczliwych mięśnia pod wpływem impulsów z ośrodków nerwowych - czyli naturalna praca, jaką wykonują nasze mięsnie.

Skurcz może być izometryczny (gdy wzrasta napięcie mięśnia bez zmiany jego długości) lub izotoniczny (gdy skraca się mięsień bez zmiany napięcia). Zwykle skurcz mięśnia składa się z fazy izometrycznej i izotonicznej.

Spazm, kurcz jest to mimowolny, nadmierny skurcz mięśni (poprzecznie prążkowanych lub gładkich) powodujący często uczucie bólu. Spazmy mięśni poprzecznie prążkowanych (to mięsnie szkieletowe, które umożliwiają nam ruch) bywają toniczne (wzmożone napięcie mięśni utrzymujące się przez pewien czas) i kloniczne (szereg szybkich skurczów następujących po sobie z krótkimi przerwami).

JAK SIĘ ICH USTRZEC?
Źródło: forumsportowe.net.pl/viewtopic.php?t=235



Temat: Czy pomożecie? Jak siĂıź zamotaĂŚ?
Cześć!
Nasza Pani Rehabilitantka pokazała nam dzis jaką pozycję powinien mieć Konrad w chuście, żeby zmniejszać to jego wzmożone napięcie mięśniowe (po prawej stronie ciała i na pleckach). Chodzi o taką pozycję, jakby to powiedzieć... taki skulony siad nóżki razem blisko brzuszka...bokiem do brzucha mamy...
jest taka fotka na http://www.bebelulu.pl/v2/index.php?lang=pl drugie zdjęcie od dołu-chodzi o tak opisywaną pozycję

Pozycja siedząca przodem (od 4-go miesiąca życia)
Możliwa do noszenia w chuście Lulu i Hamalu
Dla dziecka najwcześniej od 4. miesiąca życia
Pozycja ta doskonale nadaje się dla małej wiercipięty, która uwielbia
obserwować świat. Należy jednak pamiętać, że maluch w takiej pozycji nie będzie wisieć w chuście a jego kolana nie będą umieszczone wyżej niż pupa.

Jak mamy się zamotać? Może macie jakiś pomysł. Chodzi o to, żeby Konrad miał nóżki razem (Pani naszą żabkę w kieszonce baaardzo zmniejszyła, w sumie tak jak ona by chciała, to mnie da rady, bo mi się dzieć w żebra wbija) i żeby plecki mu się "rozciągały".
Kolejny raz proszę ... pomóżcie...

http://www.ticker.7910.org/as1cCqT0g...QgbWEganW-.gif
Źródło: chusty.info/forum/showthread.php?t=4939


Temat: rehabilitacja niemowląt
Witam:-)
Będę bardzo wdzięczna za wszelkie informacje i opinie na temat rehabilitacji niemowląt.
Moje malutkie bratanice - bliźniaczki urodziły się w 8 miesiącu. Jedna z dziewczynek miała lekkie niedotlenienie. Obecnie mają 3 miesiące. Stwierdzono u nich asymetrię i wzmożone napięcie mięśniowe. Pojawiły się sugestie porażenia mózgowego u Weronisi. Zalecono rehabilitację metodą Voity. Poza tym rodzice dziewczynek zaplanowali wyjazd na turnus rehabilitacyjny do Ameryki koło Olsztynka.
W związku z powyższym mamy wiele wątpliwości:
- jaka jest skuteczność wspomnianej metody (a może ktoś poleciłby inną?),
- szpital w Ameryce specjalizuje się w leczeniu dzieci od 3 roku życia, zgodzono się przyjąć nasze dziewczynki, ale chcialibyśmy zasięgnąć opinii osób, które tam przebywały,
- może ktoś zechciałby polecić inne ośrodki, specjalistów, etc
Każda rada, refleksja, informacja, pomoc będzie dla nas bardzo cenna.
ciocia Weroniki i Helenki - Ania
Źródło: rehabilitacja.pl/showthread.php?t=235


Temat: rehabilitacja niemowląt
Proszę skontaktować się pilnie z Panem mgr rehabilitacji ruchowej w NZOZ Parczew ( k/Lublina, Włodawy, Międzyrzeca Podlaskiego )
( kierownik działu rehabilitacji, nauczyciel kinezyterapii w Studium Medycznym, zajmuje się praktycznie od 25 lat metodą Vojty z duzym powodzeniem, umie dokładnie ocenić niemowlaki ). Może Pani powołać się na mnie: mgr rehabilitacjii ruchowej Jan Zaremba z Lublina
Służę również swoim tel. 0-501 757-187; 0-81 740-16-50; mail: eureka@onet.pl; Skype: jzeureka;
Witam:-)


Będę bardzo wdzięczna za wszelkie informacje i opinie na temat rehabilitacji niemowląt.
Moje malutkie bratanice - bliźniaczki urodziły się w 8 miesiącu. Jedna z dziewczynek miała lekkie niedotlenienie. Obecnie mają 3 miesiące. Stwierdzono u nich asymetrię i wzmożone napięcie mięśniowe. Pojawiły się sugestie porażenia mózgowego u Weronisi. Zalecono rehabilitację metodą Voity. Poza tym rodzice dziewczynek zaplanowali wyjazd na turnus rehabilitacyjny do Ameryki koło Olsztynka.
W związku z powyższym mamy wiele wątpliwości:
- jaka jest skuteczność wspomnianej metody (a może ktoś poleciłby inną?),
- szpital w Ameryce specjalizuje się w leczeniu dzieci od 3 roku życia, zgodzono się przyjąć nasze dziewczynki, ale chcialibyśmy zasięgnąć opinii osób, które tam przebywały,
- może ktoś zechciałby polecić inne ośrodki, specjalistów, etc
Każda rada, refleksja, informacja, pomoc będzie dla nas bardzo cenna.
ciocia Weroniki i Helenki - Ania
[i[/i]
Źródło: rehabilitacja.pl/showthread.php?t=235


Temat: Czy Vojta jest rzeczywiści lepszy od NDT Bobath?

  Piszesz, że nie robisz nic na silę. Ja akurat( tylkow kwestii rehabilitacji) mam inne zdanie, ale to tylko MOJE zdanie. Czekasz na efekty i dobrze. Ja też na nie czekałam i ciągle czekam. Mój synek urodził sie w zamartwicy mial wylewy, ma lekko poszerzony ukl. komorowy, miał bardzo wzmożone napięcie mięśniowe - problemy 700-gramowego wcześniaka. I wiem, że po walce jaką o Jego życie stoczyl On sam +lekarze nie mogę spokojnie siedzieć i czekać. Po prostu boję się, że kiedyś może będę miala wyrzuty sumienia, że mogłam może więcej, a nie zrobilam tego bo mnie przerażał placz. Mój synek dopiero teraz (2,7lat) zaczyna ledwo mówić. Wiem, że trzeba Mu pomagaćjak tylko się da, a przecież met. Vojty stosuje się u dzieci z porażeniem mózgowym właśnie dlatego, że "zmusza" mozg do określonych prawidłowych reakcji. Może więc pobudzi partie mozgu odpowiedziałne za rozwój mowy? Chyba w każdym razie nie szkodzi. Może to zbieg okoliczności (człowiek się tego nigdy nie dowie) ale pierwsze slowa Miłosz wypowiedzial po kilku tygodniach ćwiczenia Vojtą. Czasami po prostu jest tak człowiekowi trudno, że, gdy nie ma innej możliwości, czlowiek chce i musi wierzyć w skuteczność tej jedynej proponowanej...

pozdrawiam,
Ania z Miłoszkiem(2,7) i Dzidzią(~21.01.2004)


Źródło: forum.dziecko-info.com/showthread.php?t=111736


Temat: Dzieci grudniowo-styczniowe 2006/7
Dot.: Dzieci grudniowo-styczniowe 2006/7
  Instruktorko a jakie moga byc skutki tego wzmozonego napiecia miesniowego?? Po przeczytaniu tego co napisala Marti i Ty, zaczynam sie amrtwic czy moja mala za czesto tych mostkow nie robi. We wtorek mam wizyte u lekarza to sie spytam. Ale ona ogolnie dosc czesto napina miesnie i sie denerwuje, potem czesto placze... Opowiedz cos prosze o tym napieciu miesniowym.

Co do laktatorow, to u nas mozna na recepte za darmo z apteki wypozyczyc. Ja mam elektryczny, nie wiem jaka to firma, ale to taki sam jak w szpitalu mieli. Jest super! A ssawka tzn. ta nakladka zostaje juz dla mnie, bo oni tego nie sterylizuja juz.

A musze sie pochawalic, ze we wtorek byla polozna i moja Antosia wazy juz 4100g, karmie ja jak nalezy :) Byle sie tylko za bardzo nie spasla :) Jak znajde wiecej czasu to wkleje fotki. Narazie mam dalej chorego TZ w domu i jeden wielki balagan. A ja sie szprycuje Actimelem, zeby sie nie dac chorobie!!
Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=160871


Temat: temat o porodzie

Ciekawa jestem jaki procent matek umiera przy porodzie i z jakich przyczyn?

Prawdopodobieństwo śmierci przy porodzie w obecnych czasach jest przybliżone do tego, że spadnie ci cegłówka na głowę. Nie martwiłabym się na zapas. To właśnie lęk, obawy są przyczyną, że przebieg porodu przestaje być naturalny. Zachęcam do przeczytania książek prof. Włodzimierza Fijałkowskiego na temat porodu. Jest on założycielem i propagatorem polskiego modelu Szkół Rodzenia. Po lekturze jego prac nabiera się takiego realistycznego spojrzenia na poród, ale bez lęku.
"Profesor niezmordowanie tłumaczy kolejnym pokoleniom rodziców, że poród nie jest chorobą ani uszkodzeniem ciała, a pojawiający się ból oznacza, że została przekroczona bariera fizjologiczna w pokonywaniu wysiłku, która daje odczucie bólu. Odczucie bólu jest wynikiem niedotlenienia mięśni, ich znużenia wynikającego z napięcia, które z kolei jest konsekwencją przeżywanego przez kobietę lęku. (Dzięki przygotowaniu) kobieta jest w stanie zmienić lęk w reaksację oraz w koncentrację na oddychaniu i na dziecku. Następuje odprężenie i dobre natlenienie mięśni matki. Ekonomia wysiłku porodowego pozwala na uzyskanie normalnej odczuwalności zmian jako skurczy, a nie jako bólu. Matka doświadcza wtedy komfortu psycicznego i jest dyspozycyjna wobec dziecka. Dzięki porodowi przeżytemu w sposób naturalny, w rodzinnej atmosferze, kobieta zawdzięcza dziecku doniosłe przeżycie swej kobiecości- macierzyństwo."
Zwłaszcza jeśli napotka się położną, która jest gotowa służyć matce podczas porodu, nachylić się, być dyspozycyjną, otwartą na potrzeby rodzącej, chronić i dziecko, i matkę, wówczas to doniosłe przeżycie nie jest fikcją literacką, a najzwyklejszym faktem. Ja miałam szczęście taką położną soptkać, a teraz współpracować z nią mam możliwość.
Każdy ma swój czas na poczynanie i rodzenie dzieci. Może Twój czas nie nadszedł, więc nie musisz czuć się gotowa.
Poczęcie i noszenie pod sercem 38 tygodni dziecka (może też być 3 tygodnie mniej lub 2 tygodnie dłużej) to okres, kiedy się dojrzewa do przeżycia pragnienia porodu czyli spotkania z oczekiwanym (dla niektórych nieoczekiwanym) dzieciątkiem. Wydaje mi się, że obecna technika odziera trochę poród z jego niespodzianki, tajemniczości. Większość osób już z USG chce się dowiedzieć, jaka jest np. płeć dziecka. A może warto jest poczekać, by niespodzianka była większa, by radość była obfitsza? Czytałam gdzieś o badaniach, które mogą sugerować, że matki, które nie znały płci dziecka były bardziej skłonne do wzmożonego wysiłku porodowego, lepiej parły.
My z mężem też taką decyzję podjęliśmy i dopiero podczas porodu dowiadywaliśmy się o płci dziecka (podczas USG zaznaczaliśmy, że nie chcemy, by nam wyjawiano płeć). Nie była to popularna decyzja, teraz większość rodziców chce wiedzieć jak najwcześniej, kim jest ich dziecko. Ale dla nas było ważne, że stan błogosławiony to był czas, kiedy mogliśmy uczyć się akceptacji dziecka jako dziecka bez względu na to, jakie jest, jakiej płci.
Źródło: forum.oaza.org.pl/viewtopic.php?t=13706


Temat: STYCZEŃ 2009 - zaczynamy
Cytat:
AliG napisała Witam wszystkie styczniowe Mamy i ich pociechy.
ja też mam styczniowe dzieciątko.

zaciekawił mnie wątek o rehabilitacji Moniki74. mam podobny problem. chodzimy na rehabilitacje. niestety jeden neurolog raz widzi zasadnosc cwiczen, drugi uwaza to za fanaberie...
w kazdym razie podobne cwiczenia mamy zalecone. troche nam to szlo jak po grudzie. Nina plakala ze zmeczenia, widac bylo, ze jest slaba (ma obnizone napiecie miesniowe i dosc duza asymetrie). okazalo sie, ze bardzo nam pomogla zmiana wanienki dzieciecej na "dorosla" wanne. dla mnie jest to mniej wygodne (kregoslup), ale Nina tam szaleje. co najwazniejsze sama zaczela wyciagac prosto do przodu lapki (po zabawki, a jak:) ) z otwartymi dlonmi, rowniez potrafi "raczkowac" w wodzie. podpiera sie wtedy na dloniach i "chodzi" na kolanach. wiadomo w wodzie jest lzej. ale przynajmniej cwiczy prawidlowe ruchy. i rehabilitantka powiedziala, ze widac zmiane.
dodatkowo cwiczymy tez siedzac na kanapie. w czasie odbijania sadzam Ninke sobie na kolanach (plecy opiera na moim brzuchu), klade zabawki po 2 stronach moich nog i zachecam do naprzemiennego siegania po nie. oczywiscie zabawki musza sie swiecic i grac:) ale udaje nam sie to.
ale wielkim przelomem okazala sie wanna. polecam.
pozdrawiam i zyze duzo sukcesow w rehabilitacji
mam nadzieje, ze w koncu uslyszymy od rehabilitantow, ze juz mamy do nich nie przychodzic:)
Witaj.
fajnie, ze z Malutka jest lepiej, ze pomaga rehabilitacja i wanna.......
Ja Dawida w dużej pełnej wody wannie kapie jak skończył ze 3 tygodnie..... na poczatku bardzo mu sie podobało a teraz troche maruda.....

Cytat:
magdaloza napisała Monis dziekuje slicznie:D Ja wyciagam Amy raczki od przodu z tym,ze ona juz ladnie wyciaga raczki do przodu tyle,ze raz wyciaga lewa a prawa idzie gdzies do tylu(jak sie wkurzy) a raz prawa,rzadko obie.Do zabawy daje jej gumowa pilke ale juz tez rzadziej zamyka ta lewa raczke z kciukiem do srodka:D Czyli mniemam,ze jest lepiej:D A nozkami to ona uwielbia sie bawic tylko pozycja brzuszkowa nadal jest fee...,ale juz jest troche lepiej.Klade ja sobie w wannie na sobie,zeby miala glowke wyzej a na sofie jak ja klade na brzuszek to wlaczam jej "shreka" i tak jest nim zainteresowana,ze go oglada w tej pozycji i ani okiem nie mrugnie...Oczywiscie az sie zmeczy:D

GABI jest taka ladniutka! I prosze jaka uzdolniona!:D Super!

A powiedz mi ,czy Dawidek probuje sie juz odwracac z brzuszka na plecki??? Moja Amy chyba jeszcze dlugo tego nie zrobi...takie mam wrazenie...predzej na odwrot...

Caluski dla Ciebie i dzieciaczkow!:D
Madzia Dawid z brzucha na plecy obracał sie jak miał ok miesiaca , ale okazało sie, ze nie było to do konca prawidłowe, bo było spowodowane to wzmożonym napieciem osiowym, ale obraca sie nadal, a jakis miesiąc temu mauczył sie z plecków na brzuszek.... i właściwie teraz jak go połoze na plecy , to on myk i na brzuszku lezy....., nie polezy dłuzej na pleckach.... ostatnio też zaczął podnosić sie (na brzuszku) na wyprostowanych rękach ..... i podnosi sie tak do wys. miednicy, zaczyna równiez wykonywac ruchy do pełzania, i czasami uda mu sie trochE do przodu przesunąć, a częściej do tyłu.... i wszystko było by ok, gdyby nie jego zaburzone nap. mięśniowe, z którym czasami sobie biedak nie radzi.......
Źródło: parenting.pl/showthread.php?t=2186




Powered by MyScript